czwartek, 31 stycznia 2013

...rowerowo-archiwalnie

Rowerzystom, miłośnikom starych fotografii i Krakowa polecam obejrzenie zestawienia archiwalnych fotografii zebranych przez Gazetę Krakowską pt. Rowerowy Kraków sprzed wojny

Przecudowne, czarno-białe zdjęcia rowerzystów z Krakowem w tle. Czego można chcieć więcej :) 

Chyba coś jest w stwierdzeniu "za mundurem panny sznurem", bo chyba najbardziej podobają mi się zdjęcia ze strażakami i żołnierzami na rowerach ;) A oprócz mundurowych, na zdjęciach również zwykli krakowianie, również Ci najmłodsi oraz sportowcy np. uczestnicy wyścigu Kraków-Rzeszów.

Gdyby ktoś, oprócz samego patrzenia na zdjęcia rowerowe sprzed wojny, chciał coś o tamtych rowerowych czasach poczytać, warto zajrzeć np. tutaj.

środa, 30 stycznia 2013

... blogowo-teatralnie

Tym razem, trochę bardziej po linii blogowej, ale Krakowa też dotyczy. Od dzisiaj do niedzieli na deskach Nowej Sceny Starego Teatru oglądać można spektakl blogi.pl, do którego scenariusze na podstawie różnych blogów napisała m.in. Dorota Masłowska. 

 Więcej info o spektaklu tutaj.


niedziela, 27 stycznia 2013

... stryjeńsko

Z Zofią Stryjeńską pierwszy raz świadomie spotkałam się dzięki wystawie zorganizowanej w Gmachu Głównym MN na przełomie 2008 i 2009 roku. Wystawa ciekawa, reklamowana jako Pierwsza po wojnie wystawa sławnej artystki, podobała mi się, choć nie wszystkie prace chciałabym mieć w domu. Największe wrażenie wywarł na mnie cykl Bożki Słowiańskie, ale to pewnie przez to, że lubię różnego rodzaju wierzenia (czy to w formie mitologii, czy mnie sformalizowanych bestiariuszy). Reprodukcje kartonów z tego rewelacyjnego cyklu, trafiły później do mnie w postaci wielkoformatowego przestarzałego już kalendarza i cierpliwie czekają na szafie, aż doczekam się odpowiedniego kawałka ściany, do ich "ekspozycji". 


Przy okazji wystawy dotarły do mnie słuchy o tym, że Stryjeńska była bardzo nieżyciową kobietą - przez swoją twórczość malarską miała nie opiekować się dziećmi, zaniedbywać dom i męża i postradać zmysły itd. Stwierdziłam, że warto byłoby dowiedzieć się więcej na jej temat. Udało mi się dopiero w zeszłym roku. W moje ręce trafiły 2 tomy jej pamiętnika pt. Chleb prawie że powszedni. Nie przepadam za wspomnieniami, dziennikami i pamiętnikami, ale te czytało się naprawdę rewelacyjnie. Wyłania się z nich obraz kobiety bystrej, zabawnej, aktywnej oraz naprawdę wszechstronnej i płodnej artystki, która była rozdarta między pracę artystyczną i dom oraz której życie nie szczędziło trosk, problemów i ciężkiej pracy. Mimo wszystkich wad oraz "spłycenia" jej sztuki przez masowe produkcje w przeróżnych formach, spokojnie można powiedzieć, że była to księżniczka lub boginka sztuki polskiej.

 
Piszę o tym, ponieważ we wtorek 29 stycznia o godz. 18.oo w Gmachu Głównym, w ramach cyklu Twarze sztuki polskiej XX w., odbędzie się wykład właśnie o Zofii Stryjeńskiej (więcej info tutaj). 

Warto pamiętać o Zofii z Lubańskich Stryjeńskiej w kontekście krakowskim. Gdyż właśnie tutaj przyszła na świat, tu chodziła do szkół, tu wsiąkał w nią koloryt i sztuka przełomu wieku XIX i XX z Młodą Polską, zainteresowaniem ludowością, słowiańszczyzną i naturą. Tu również mieszkała przez jakiś czas po studiach monachijskich, tu założyła rodzinę i spędziła okres II Wojny Światowej. Szkoda, że umarła w Genewie, gdzie na starość zamieszkała, a nie w Krakowie, bo może wtedy doczekałaby się własnego szlaku w Krakowie.

sobota, 26 stycznia 2013

... komiksowo-aptekarzowo

W niedzielę 27 stycznia, czyli już jutro, o godz. 16.oo w Fabryce Emalia Oskara Schindlera, odbędzie się promocja komiksu Aptekarz w getcie krakowskim (autor Tomasz Bereźnicki).



Komiks prezentuje postać i wojenne losy podgórskiego aptekarza Tadeusza Pankiewicza, właściciela Apteki pod Orłem z ówczesnego Placu Zgody (obecnie Placu Bohaterów Getta). 

W programie ciekawie zapowiadający się wykład o przedstawianiu Holocaustu w komiksie, prezentacja wyników sondy ulicznej, badającej co Krakowianie wiedzą o podgórskim aptekarzu z żydowskiego getta. 

Więcej info tutaj

Przy okazji, zachęcam do zajrzenia do interaktywnego spacerownika przygotowanego przez MHK.

czwartek, 24 stycznia 2013

... masowo-krytycznie

Jutro, ostatni piątek stycznia, a to znaczy, że na ulice od godz. 18.oo wyjadą rowerzyści

Szykujcie się na Życzeniową Masę Krytyczną!!! Pomyślcie o swoich rowerowych życzeniach na ten rok ;)

Przejedziemy się m.in. Mogilską, która po przebudowie może wyglądać tak



Więcej info tutaj.

środa, 23 stycznia 2013

... grottgerowo-powstaniowo

Nie wiem czy też tak macie, ale jak myślę Artur Grottger, to widzę kobietę w ciemnej sukni przypinającą kotylion pochylonemu mężczyźnie

A ponieważ jesteśmy ciągle w okresie okołopowstańczym, chciałabym wszystkich zachęcić do obejrzenia wystawy plenerowej przy Pałacu Sztuki na Plantach zorganizowanej przez Muzeum Narodowe w 150. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego. W tym momencie prezentowane są tam reprodukcje cyklu Warszawa (co 2 tygodnie do 30 marca, pojawiać ma się inny cykl). 



Sam Grottger, teraz delikatnie przysypany śniegiem, spogląda spokojnie na swoje rysunki, z rewelacyjnego (chyba mojego ulubionego na Plantach) pomnika dłuta Wacława Szymanowskiego (tego od Chopina z warszawskich Łazienek). Na co dzień, artysta malarz patrzy na Pałac Sztuki, który udało się zbudować na działce zakupionej właśnie ze sprzedaży cyklu Lituania jego autorstwa. Jak to się wszystko ładnie wiąże i zazębia, nieprawdaż? 

No i już na koniec, gdybyście byli kiedyś w siostrzanym (patrząc okiem nieboszczki Austrii, jak to mówią niektórzy) Lwowie i zajrzeli na Cmentarz Łyczakowski, to możecie odwiedzić Artura Grottgera (ładny, odnowiony nagrobek). 




poniedziałek, 21 stycznia 2013

... powstaniowo-styczniowo

Jutro, 22 stycznia, przypada, dość okrągła, rocznica wybuchu Powstania Styczniowego, które mocno zapadło w polskiej zbiorowej pamięci, a którego uczestnicy byli traktowani w sposób szczególny. 

Kucie kos, Artur Grottger
a tak wygląda kuźnia z Igołomi, której wnętrze powyżej u Grottgera



Warto wybrać się na któreś z licznych wydarzeń towarzyszących - ich lista tutaj. Jutro m.in. debata w MHK pt. Romantycy kontra pozytywiści. Bić się czy się nie bić? W 150. rocznicę wybuchu powstania styczniowego

Archiwalne zdjęcia tematycznie związane z powstańcami styczniowymi do obejrzenia na stronie NAC.

Mieszkańców i sympatyków Podgórza oraz wszystkich zainteresowanych zachęcam do przeczytania tekstu o powstańczych wątkach po południowej stronie Wisły.

Jakby ktoś miał ochotę, można sobie przypomnieć Gloria Victis Elizy Orzeszkowej (pamiętam, że gdy byłam w liceum, byłam pod wrażeniem - podobnie jak Grottgerowe cykle Polonia i Lituania - do zobaczenia na Plantach - program MN też bardzo ciekawy <archiwalne zdjęcia, pamiątki po powstańcach, reprodukcje grottgerowskich cykli na Plantach). 

Przy okazji warto zajrzeć na stronę www przygotowaną przez Narodowe Centrum Kultury specjalnie na rocznicę.